Czas na obiecane krok po kroku.
A zaczęło się tak:
Na twarz zostały nałożone 3 odcienie podkładu oraz rozświetlający korektor. Za pomocą najjaśniejszego i najciemniejszego odcienia wymodelowane zostały kości policzkowe, linia szczęki i czoło:
Następnie brwi zostały delikatnie podkreślone, a na powiekach, od wewnętrznego kącika pojawił się pierwszy, najjaśniejszy odcień niebieskiego cienia:
Następnie ciemniejszy odcień niebieskiego został nałożony na resztę górnej powieki, tak aby na środkowym jej obszarze oba kolory dokładnie się zmieszały. Sam zewnętrzny kącik oraz zagłębienie tzw. łuk banana zostały podkreślone granatowym cieniem:
W wewnętrznym kąciku dolnej powieki został nałożony jasny opalizujący pyłek. Reszta została pomalowana tymi samymi odcieniami, które są na górnej powiece:
Linia wodna oka została zaznaczona czarną kredką, a przy linii górnych rzęs narysowana została czarna kreska eyelinerem. Rzęsy zostały starannie wytuszowane.
Policzki zostały ożywione za pomocą różu. Usta natomiast zostały obrysowane konturówką w naturalnym odcieniu i wypełnione błyszczykiem.
Do całości dołączyły sztuczne rzęsy, strój i fryzurka i mamy efekt końcowy. :)
Jest to dość prosty makijaż. To co, która z Was spróbuje?
Dziś na blogach widzę głównie Rosssmannowe łowy. Miałam się oprzeć 40 % zniżce, ale skoro już mam tak blisko i po drodze i płatki kosmetyczne musiałam kupić to weszłam i nabyłam pomadkę Kate Moss. To moja pierwsza szminka Rimmel (to chyba w ogóle mój pierwszy kosmetyk od nich!) ale skoro się tyle dobrego o niej naczytałam to stwierdziłam, że spróbuję. Hmmm... może jutro pójdę po następną (?);)
A co Wy kupiłyście dziś w Rossmannie? A kto na nic się nie skusił?