wtorek, 12 lutego 2013

Tusz do rzęs Guerlain Cils d’Enfer.

Ostatnio w łapki wpadł mi nowy tusz Guerlain czyli Cils d'Enfer czy jak ktoś woli Maxi Lash.

Producent mówi o nim tak:
Sekretem jest połączone działanie trzech niezwykłych polimerów. Pierwszy pokrywa rzęsy przylegającymi olejkami, nadając im grubość. Drugi, stworzony z elastycznych wosków, działa niczym odżywka, nadając rzęsom miękkość. Ostatni pozostawia na rzęsach cienki film, zabezpieczając nałożone na nie woski i utrwalając podkręcenie. Szczoteczka, pełna i okrągła pogrubia i wydłuża rzęsy. Wypełnione powietrzem włókna nowej generacji nadają rzęsom objętość. Ułożono je na krzyż, aby starannie rozdzielały rzęsy i rozprowadzały bogatą formułę bez grudek. Dzięki ukośnej strukturze, ta niezwykła `różdżka` ujarzmia i perfekcyjnie rzeźbi rzęsy. Dwa odcienie: 01 Noir, 02 Violet.


Tusz od pierwszego użycia zrobił na mnie świetne wrażenie. Bardzo wygodna szczoteczka- podkręca rzęsy unosi je i oddziela. Tusz nie daje efektu ciężkości, podkręca i wydłuża rzęsy. Nie kruszy się i nie rozmazuje. Przetrwał na moich rzęsach zajęcia Zumby bez szwanku. Poza tym pachnie obłędnie, znanym pewnie już wyznawczyniom Guerlain zapachem fiołków.

Tak oto prezentuje się na oku:



 Efekt może nie wygląda u mnie spektakularnie. Dlatego też dałam zdjęcie "przed" żeby udowodnić, że ten tusz potrafi zrobić coś z niczego. ;) Jak tylko nadarzy się okazja pokaże Wam jakie efekty daje na innych, cudzych, bardziej istniejących rzęsach.

Ocena: 5,5/6 (0,5 odejmuję za cenę- 145 zł)

Znacie? Lubicie?

34 komentarze:

  1. Różnica wielka, poza tym piękna oprawa tuszu - pełna elegancja :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak... nie wspomniałam o oprawie- też jest cudna.;)

      Usuń
  2. Widać efekt gołym okiem chociaż mi osobiście brakuje jeszcze większego rozdzielenia rzęs :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem, można by było rozczesać jeszcze grzebyczkiem do rzęs. Przyznam, że tuszowałam rzęsy na szybko- tylko jedno oko do tego zdjęcia. ;)

      Usuń
  3. Bardzo ładny efekt : ) Widać różnicę ; )


    Pozdrawiam :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Podzielam zdanie poprzedniczek, bardzo ładny efekt, jednak nie dla mnie, zdecydowanie cena odstrasza :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama nie wiem czy bym się na niego skusiła ze względu na cenę. Ten akurat dostałam w prezencie... Nie wiem tylko co zrobię jak się skończy. :)

      Usuń
  5. O tak, cena nie jest mała...szkoda bo efekt faktycznie ciekawy ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ooo...coś nowego i fajnego:) nadal twierdzę,że na moje ogryzki nie ma nic lepszego od HR Lash Queen,ale ten tu wygląda obiecująco:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O ja też lubię Helenę i Benefit they're real, ale oficjalnie dołączam do mojej tuszowej top 3 Cils d'Enfer. :)

      Usuń
  7. wooow efekt jest mega, ale jak zobaczyłam cenę to spadłamz krzesła haha xDD kurcze xDDD

    OdpowiedzUsuń
  8. Super efekt, czegoś takiego i ja szukam. I jeszcze to opakowanie - już chcę :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Daje świetny efekt u Ciebie Aniu :)
    zapisuję go do mojej wishlisty kosmetycznej :):D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A opakowanie cudne , takie własnie uwielbiam :)

      Usuń
  10. Bardzo ładny efekt :) Nigdy nie miałam tuszu Guerlain, a opakowanie jest cudne :)

    OdpowiedzUsuń
  11. szczoteczkę ma świetną, lubię takie ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ale cena :O Nigdy nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  13. cenę to ma niezłą - na razie nie stać mnie na takie tusze.

    OdpowiedzUsuń
  14. opakowanie super, tylko te grudki są u mnie rzeczą niedopuszczalną :) No i cena - masakra :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Grudki? Może jestem ślepa, ale ich nie dostrzegam. :P

      Usuń
  15. Ładnie się prezentuje na Twoich rzęsach :) Szkoda, że jest taki drogi...

    OdpowiedzUsuń
  16. ładnie wygląda! myslałam, że go nie chcę.. ale może jednak chcę :P

    OdpowiedzUsuń
  17. ja uwielbiam tusze helenki i oczywiście max factorka ;D

    OdpowiedzUsuń
  18. Zostałaś przez nas otagowana :) Zapraszamy do zabawy: http://frozenmalibu.blogspot.com/2013/02/101-post.html
    Pozdrawiamy :]

    OdpowiedzUsuń
  19. Moje rzęsiska też są niestety prawie niewidoczne, ale przy moich oczyskach to musiałabym mieć chyba sztuczne aby było proporcjonalnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hihi;) Ciesz się, że masz chociaż duże uczy. U mnie i oczy i rzęsy niewielkie...

      Usuń
  20. Też mam ten tusz, ale fiolecik. Jak dla mnie szczoteczka mogłaby być z deka dłuższa :)

    OdpowiedzUsuń