czwartek, 30 sierpnia 2012

Fragonard.

Jeśli chodzi o perfumy to nie jestem specjalistką. Rozpoznaję podstawowe zapachy Chanel czy YSL, mam też swoje ulubione perfumy. Jednak kiedy wchodzę do perfumerii to zwracam uwagę na to, co nowego pojawiło się w kosmetykach do makijażu. Próbuję, testuję, "maziam" się. Potem zerkam na pielęgnację. Wstyd się przyznać, ale na nowe zapachy zwracam uwagę zazwyczaj, gdy mają ładny flakonik...
Na szczęście w paryskim muzeum perfum Fragonard wszystkie flakony wyglądają tak samo, więc można skupić się wyłącznie na zapachu. Miejsce to miałam okazję zwiedzić w tym roku, w lipcu. Można tam zobaczyć historie powstawiania perfum.


Po obejrzeniu części muzealnej przechodzimy do sklepu, gdzie czekają same cudowności!


Zdecydowałam się na zakup dwóch flakoników prawdziwych perfum:
Pierwsze to juste un baiser z linii zapachów owocowych.
Nuta głowy: mandarynka, gruszka, jeżyna, poziomka
Nuta serca: fiołek, wanilia
Nuta bazowa: ambra, piżmo
Kolejny zapach to etoile z linii świeżych zapachów.
Nuta głowy: bergamotka, jabłko, imbir, gardenia
Nuta serca: lilia, konwalia
Nuta bazowa: ambra, cedr

Zapachy utrzymują się baaardzo długo i jestem naprawdę zadowolona z tych zakupów. Etoile jest w tej chwili moim ulubionym. Zdecydowanie się w nim zakochałam!

A Wy znacie te zapachy? Udało Wam się kiedyś odwiedzić Fragonard? Jakie są Wasze ulubione perfumy?



10 komentarzy:

  1. Nie słyszałam nawet o tym miejscu :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Właściwie ja też dowiedziałam się dopiero kiedy trafiłam do Paryża, ale cieszę się, że nie ominęłam tego miejsca! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. byłam tam kiedyś na zwiedzaniu super przezycie;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pierwsze chyba bardziej przypadły by mi do gustu ;)
    Oczywiście, niedługo ujawnię światu zawartość ;D

    OdpowiedzUsuń
  5. Nigdy nie słyszałam o tym miejscu:)Myślę, że Etoile również by mi się spodobały.

    OdpowiedzUsuń
  6. E....tam....

    Interesujące miejsce

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie trafiłam tam podczas mojego pobytu we Francji ale zapachami Fragonarda zainteresowałam się dużo później i...zostało mi uwielbienie do Belle Nuit oraz Reve Indien jak dobrze pamiętam nazwy bo niestety zostały one w Polsce, w rękach mojej mamy;)

    OdpowiedzUsuń
  8. swietne miejsce :)) moja siostra tam byla... ech tez bym chciala)) pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  9. Byłam w Paryżu trzy lata temu i znalazłam to miejsce:) Fantastyczny klimat. A ostatnio porządkując pamiątki natknęłam się na papierki na których sprawdzałam zapachy i wciąż pachną!
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bylam kiedys w fabryce Fragonard w Eze i bardzo milo wspominam te wycieczke. Przed wejsciem byla fontanna z woda rozana, z ktorej mozna bylo sobie czerpac do woli :)

    OdpowiedzUsuń