sobota, 27 października 2012

Med Beauty- czyli w końcu trafiłam na świetną maseczkę.

Właściwie październik już się kończy, więc traciłam nadzieję, że uda mi się jeszcze w "miesiącu maseczek" znaleźć coś zadowalającego... a tu taka niespodzianka! Mianowicie maseczka Silky Whitening Nano Mask od Med Beauty.


Od producenta:

Perłowy płat biocelulozowy o intensywnym działaniu rozświetlającym nasączony jest wyjątkowo bogatą mieszanką substancji aktywnych, takich jak np. kwas hialuronowy oraz Witamina C, która jest silnym reduktorem, a co za tym idzie jest zdolna do degradacji tyrozyny. Tyrozyna to aminokwas, z którego powstaje ciemny barwnik skóry- melanina. Witamina C, zatem rozjaśnia cerę oraz likwiduje, bądź ogranicza piegi i przebarwienia posłoneczne.
Zabieg przeznaczony jest dla wszystkich rodzajów cery z problemami przebarwień.

Działanie:
  • rozjaśnienie przebarwień,
  • optymalne nawilżenie i regeneracja skóry,
  • złagodzenie podrażnień oraz zmniejszenie możliwości powstawania nowych przebarwień. 


Moja opinia:

Maska jest w postaci płata, której w dalszym ciągu nie znoszę. Po nałożeniu na twarz z płata kapie. Krople substancji w której jest nasączona spływały mi po uszach i szyi, a część z nad górnej wargi wpadała do ust za każdym razem, kiedy chciałam coś powiedzieć.
Jednak wszystkie niedogodności wynagrodził mi efekt. Po zdjęciu płata (po około 20 minutach) skóra faktycznie była widocznie nawilżona. Nie lepiła się tak jak przy poprzednich tego typu maseczkach, których używałam. Najbardziej widoczny był jednak efekt rozświetlenia. Po masce skóra wyglądała na wypoczętą i świeżą.
Chętnie używałabym jej częściej.


Spotkałyście się kiedyś z firmą Med Beauty?
Jakie są Wasze opinie na temat maseczek w płacie?

Z innej beczki:
Wczoraj dane mi było obejrzeć rewelacyjną, polską(!) komedię. Mądry,  niewymuszony i pozytywny film ze świetną fabułą i aktorstwem (p. Jerzy Trela <3). Coś naprawdę wyjątkowego na tle tego, co działo się w polskim kinie przez ostatnich kilka lat jeśli chodzi o komedie.
"Być jak Kazimierz Deyna"- jeśli będziecie miały okazje, zobaczcie go koniecznie.

Miłego wieczoru!

20 komentarzy:

  1. Jakoś nie przemawiają do mnie maski w tej postaci...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do mnie też nie, ale ta faktycznie jest warta przemęczenia się z płatem na twarzy.

      Usuń
  2. maseczka brzmi świetnie :) lubię maseczki w takiej postaci!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli lubisz to tym bardziej polecam wypróbowanie tej.:)

      Usuń
  3. Rownież nie przepadam za maseczkami w formie płata. Ale skoro rezulataty są takie dobre,czemu by 20 minut nie przecierpieć;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak... warto przecierpieć dla takiego efektu.:)

      Usuń
  4. Nie widzialam tej komedii, ale slyszalam juz kilka pozytywnych recenzji. Fajnie, ze chociaz na koniec miesiaca znalazlas super dzialajaca maseczke ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też się cieszę, że się w końcu udało.:)

      Usuń
  5. To maseczka dla mnie - jak na przebarwienia! Gdzie ją można dostać i jaka jest cena?
    A film, hmm, skoro piszesz, trzeba zobaczyć!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie nie wiem jak działa na przebarwienia, bo akurat nie mam... Chociaż domyślam się, że daje efekt w tej kwestii. Najgorsze, że szukam maski w internecie i ciężko ją zdobyć nie mając gabinetu kosmetycznego...
      Tą akurat dostałam.

      Usuń
  6. O tak, płaty ostatnio są dla mnie wybawieniem...
    PS. Zdradź tajemnicę, proszę. Na noc bardzo długo stosowałam krem A. Pikura, ale się skończył. Ten wybrałam pod makijaż, ze względu na ten efekt rozświetlania...
    Szukam na noc, jeszcze się nie zdecydowałam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam krem z Avene kojący okolice oczu. Używam go na dzień i na noc, u mnie sprawdza się świetnie.:)

      Usuń
  7. O, muszę wypróbować :)
    A film chętnie obejrzę w najbliższym czasie.

    OdpowiedzUsuń
  8. nie miałam jeszcze takiej maseczki w kształcie twarzy, chętnie tą wypróbuję jak mi kiedyś wpadanie w łapki;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie miałam jeszcze tej maseczki, ale Twoja recenzja brzmi zachęcająco.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja nie znam tej firmy ale efekt rozświetlenia przemawia na jej korzyść :)
    Cieszę się, że jest maseczka, z której jesteś w końcu zadowolona ;]

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie znam firmy i nie miałam jeszcze maseczki w tej postaci chociaż coraz częściej mnie kuszą.. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Chciałabym ją przetestować!:)

    OdpowiedzUsuń
  13. nigdy nie próbowałam tego typu maseczek - może czas najwyższy ;)

    OdpowiedzUsuń